
o marzeniach tracisz
czas na ich realizację.
Łukasz Świderski
kamaarek.mojabudowa.pl - od 13-06-2010 blog czytało 10334, (wpisów: 15, komentarzy: 35, obserwuje: 5) |
| Projekt domu: ISKIERKA | autor: Katarzyna Herba-Janiak | zobacz budujących | zobacz w IGN Projekt | zobacz w Domfort |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: murowana | |
| Liczba blogów: | 5009 |
| Liczba wpisów: | 73557 |
| Liczba komentarzy: | 272028 |
| Liczba zdjęć: | 217589 |
| Użytkownicy online: | 367 |
Warunki już są i to całkiem całkiem... Informacja dla początkujących: warto przed podjęciem decyzji o wyborze projektu jak i przed wystąpieniem o warunki zabudowy, spotkac się z projektantem lub kimś znającym się na tym co ma powstać na wybranym przez Was terenie i podpowiedzieć kilka spraw. My juz po otrzymaniu warunków i zamówieniu projektu dokonaliśmy trzech zmian w zmianie warunków zabudowy i jednej bradzo ważnej przy zamawianiu projektu. Te zmiany w warunkach dotyczyły przesunięcia linii zabudowy o 3 metry, wydłużenia linii zabudowy do 14 metrów i zgody na podpiwniczenie - choćby częściowe. TA zasadnicza przy zamawianiu projektu to zgoda na zmianę dot. podpiwniczenia.
Okazało się bowiem, że fundamenty będzie trzeba wynieść - chyba tak to nazwali wszyscy, którzy zowią się fachurami. W kazdym razie mają mieć około 1.80 do 2.00 i poprosu szkoda mi zasypać to wszystko piachem, czy innym czymś.... tylko jeden wielki problem !!!!! skąd tyle wywrotek taniego piachu, gliny i ziemi????????
Teraz kolejny etap oczekiwań... pierwszy dotyczy oczywiście adaptacji wszystkiego co da się zaakceptować, później, chyba juz ostatni - okresu wszelkch wczekiwań tj. wyczekiwanie na pozwolenie rozpoczęcia budowy... Powoli przestaje nas gonić czas, wszystko przez rekomendację. Ta niestety zamyka nam drogę do tańszego kredytu w obcej walucie, chociaż nie wszystko jeszcze stracone.... Jeżeli jednak nie będzie możliwości zaciągnięcia kredytu na dotychczasowych zasadach i oprocentowaniu to czas już tak bardzo nie gra roli i niech się naradzają, namyślają, zbierają na zgromadzeniach, radzą i co tam jeszcze....
Wow!!! wow!!!! Zapomniałem się pochwalić... Wróciliśmy z małych wakacji!!!!!!! HURA, HURA, HURA... Skąd? Z Karpacza i jak zwykle było superaśnie fajnie. Nałaziliśmy się, że hey i co najciekawsze nakąpaliśmy się też, że HEY. Warunki pobytu w górach znacznie się poprawiły i co najgorsze też podrożały, jednakże poza tym wszystko jak zawsze naj... i och... i ach.... i jeszcze i jeszcze, że hhohohohoho...

tak było w drodze, gdzie z Kochaniem i aparatem wybraliśmy się na mały spacerek... Poniżej już Karpacz w pełnej krasie:

Kochanie z synem - hm.... najmłodszym naszym.... w restauracji AURORA (centralny Karpacz)


Tu mała przerwa na kawkę i lody, młody jak zwykle gdzieś w wodzie....
Piknie, że hey aż łezka napływa .... z ;odou upływającego czasu ale cóż, czas się wziąć do pracy... Następne wakacje już !!!! i oby na własnym podwórku.....
Witam wszystkich Iskierkowych ludzi pracy
Stało się wreszcie to na co czekaliśmy, z tym, że nie na tym koniec czekania. Najważniejsze jednak jest to, że można tym czasem ck... działać dalej...
Warunki okazały się być całkiem takie o jakie zabiegaliśmy... jedynym problemem może być tylko granica linii zabudowy i w tej kwestii zwróciłem się juz o zmianę, tj. przesunięcie jej o 3 metry w tył oraz wydłużenie zabudowy domu do 15 metrów..
Dowiedziałem się, że nie będzie z tym żadnych problemów i nie wpłynie na przedłużenie czasu wszelkich oczekiwań.

Tak wygląda załącznik do warunków i owa linia zabudowy, które zamierzamy zmienić..
Projekt już zamówiony tak samo jak fachowiec, który ma go adaptować. Miła niespodzianka nas z tym spotkała, jeno tylko bardziej kosztowna. Mianowicie: nasz PRO-BUD jest także geologiem więc został PROGEOLEM!!! Hura, hura, hura.... Co to zmienia?
1 Mamy coraz mniej pieniędzy ale za to:
2. Będziemy wiedzieli czy na działce nie ma piasków nośnych.... ck to znaczy
3. Zbada nam grunty potrzebne do określenie gdzie i czy w ogóle ma powstać ekologiczna oczyszczalnia... co jest konieczne z WZ
Bardzo miły Progeolem zapowiedział, że do końca sierpnia a może nawet ciut, ciut szybciej zakończy swe dzieło w zakresie adaptacji, ze wszelkimi tego konsekwencjami, tj. projektem energetycznym, wodno-kanalizacyjnym, oraz wjazdem na działkę z drogi powiatowej.
To wszystko nie wygląda jednak tak kolorowo. Umówieni, tj: imć ja, Progeol i skacowany PAN od koparko humusowej pracy, tj. KACYKOP, udaliśmy się na włości i z facjatowego rogala :-), zrobił mi się pochmur :-(..., aż przykro.... Co było powodem? Okazało się, że te moje włości zaczynają się jakieś parę metrów dalej niż to obliczałem i w tym jeszcze nic strasznego. Okazało się bowiem, że wiąże się to z koniecznością nawiezienia sporej ilości żwiro-piachu oraz wyniesieniem fundamentów do wysokości niezłej piwnicy, o której w warunkach zabudowy jakoś NIC nie napisali bo i nic nie wnioskowali. Jest spora różnica działki do poziomu choćby wjazdu na nią.... eh... wiatr w oczy jednak dmucha...
Okazuje się, że warto takowe decyzje omówić z fachowcami, gdyż warto było o takie wystąpić, byłby problem z głowy. Zmieni to tylko tyle, że ta piwnica faktycznie będzie tylko, że zasypana.
Na ów żwir mam polecenia nawiezienia gliny, na co dopiero ma być nawieziona ziemia właściwa tj. czarnoziem. Pan Kacykop w drodze na włości zdeklarował, że ma naj, naj, naj ziemię czarnoziemną i ma wielką ochotę podarować mi ją za 400 zł. Tyle ma kosztować jeden kurs jego dużego auta - jak ustaliłem ok. 18 tonowego. Później zapowiedział, że piasek a nawet żwir też ma całkiem niezły i też chce za kurs 400 zł. Widać nie ma żadnej różnicy dla ów niego czy to żwir czy czarnoziem, kurs = 400 zł. i jest to najtaniej, najlepiej, najbardziej i przede wszystkim naj400 u najniego...
Będąc jeszcze na polu działki, zrezygnowałem z nie mania HUMUSA, który w kontekście zatrudnienia Kacy-Kopa był mi się bardziej spodobał i postanowiłem go jeszcze trochę pomieć...
Rekomendacja coraz bliżej, możliwość załatwienia wszystkich formalności przed jej wprowadzeniem nie możliwa!!!!!!!!!! Ciekawe jak to wszystko będzie się miało do spraw pożyczkowo bankowych? nio ale cóż, żyć jakoś trzeba.
Czas na jakieś małe wakacje... i jakiś relaks!!!! Miłego budowania wszystkim Wam życzę i z Iskierkowym pozdrowieniem spadamy gdzieś w nieznane....
Oczywiście będą, jednak kwestia ich przyznania oddala się od zwykłych zjadaczy chleba.....
Oczywiście chcielibyśmy ruszyć w tym roku, choć z fundamentami, tak aby osiadły na dobre.... Czas jednak pędzi a Mili Panowie w urzędach zwołują narady i radzą....
Dzisiaj kolejny krok... hm.... może raczej tip-top do kończa oczekiwań..
Co to znaczy? Nic takiego wielkiego, mnie jednak cieszy wszystko co przybliża nas do tego dnia, kedy wreszczie będzie JUŻ.... Wczoraj ziemię obejrzała ekipa budowlana, złożona z fachowca pierwszego i drugiego... Miny mieli trochę, że daleko...że...., ale jakoś perspektywa budowy nie odstraszyła ich odległością. Uzgodniliśmy pewne uzgodnienia, zaplanowaliśmy co muszę zrobić w trakcie oczekiwań na zgody Młych Panów z miasta powiatu, co muszę zakupić ... i.... i..... Muszę gdzieś załatwić fadromę, za pomocą której mam wyrównać a nawet jak się dowiedziałem zniwelować teren ziemi, tj. znaczy moich włości, tak aby nie trzeba było wyrównywać fundamentów jak dobrze zrozumiałem kaskadowo??? czy jakoś tak... Co spowodować ma z kolei, że zaoszczędzę trochę grosza a powiadają, że nawet złotego.... czyli mam zdjąć jakiegoś HUMUSA!!!!???? ponoć aby te pikne kwiatki, które zamieściłem hennnn wstecz nie kompościły się pod domem... Bo ja wiem? ale jak ma być lepiej bez nich, niech się więc stanie.....
To oczywiście nie ten krok, ale ja jak zwykle muszę trochę popalać ozorkiem... Więc do rzeczy: tym krokiem jest otrzymanie mapki do celów projektowych... Mam z tej okazji pytanie... Dał mi ją też miły pan geodeta-geolog i nic w tym rewelacyjnego, jeno, że w pojedyńczym egzemplarzu? - Czy to mi wystarczy???? czy muszę mieć jeszcze np. dwie sztuki tego dzieła geodezyjnego?

a o to i one wraz z końcówkami moich dolnych odrostów.... do czego MP Geodeta się nie przyczynił na szczęście!!!!.....
Muszę się jeszczse pochwalić, że moja mama włościanka zadostała piesa do pilnowania włości moich i swoich oczywiście i łoto on:

Ma-mu-się APUS jak dobrze zapamiętałem ale sprosyuję to i poprawnie zapodam do wiadmości ogólnej....
Piesa naszego-prywatnego już pokazywałem wcześniej więc zaprezentuję Wam jeszcze skarba mojego kochania tj. CEZAREGO, jest następcą skarba największego tj. HUGONA i łoto on:

To już wszystko na dzisiaj....dobrej nocy i do doczytania... Pozdrawiam wszystkich, trzymając wszystko aby było jak naj....
Co do tempa zgadzam się z przedmówczynią, jest dobre. Mapke dostaliśmy w 4 egzemplarzach /3 papierowe i 1 kalka/. Nie ma to jednak znaczenia, bo wszystko robią na papierowych kopiach. Kalkę trzymajcie jak skarb złoty, nienabazgraną. Pozdrawiam :)
Zwierzaczki super!
Trzymam kciuki za "ziemskie" i urzędowe ( science fiction) sprawy! :)
Nio i zaczęło się... niestety pozwolenia NIET i to nie budowanie się zaczęło a widmo postawienia, co ja piszę... pierwszego wykopania ck... oddala się i mam pewne wątpliwości czy jeszcze tego roku uda się nam rozpocząć to co w ostatnim czasie spędza nam sen z oczu...

Wiem, wiem, marudzę i jak to mi już radzono (pomomo zrzucania gramowych części wszystkich przyjemności kulinarnych z przeszło dwóch lat), zrobiłem sobie ucztę... NIESTETY... nie pomaga, Zastanawiam się czy i jak wymiksować się z takiego stanu ducha, próbuję, próbuję i wkręcam się w ten wir obłędu narzekania czy marudzenia, jak kto woli...

Jestem po rozmowie z moim PRO..., który okazał się być jednak w dwóch osobach, rozróżniając PRO od KIER. Ten właśnie a właściwie Ta właśnie PRO, powiedziała, że przerobienie projektu do moich wymysłów to dodatkowo trochę srebrników, na które nie byłem przygotowany. To jednak nie taki wielki problem, aczkolwiek jest, bo na waciki dla kochania też zbierać trzeba. Ta bardzo sympatyczna i miła PRO zasiała nutkę wątpliwości, uchhhhhh ZAPEWNIAM, że tylko na chwilkę...CZym?: Zarzucając mnie masą najnowszych, gotowych projektów, Szczerze???? Większość z nich jest oki a nawet oki, oki.... Cóż jednak z tego jak my, wprawdzie wirtualnie ale wiemy gdzie będzie to i owo a nawet.... nawet..... Nie chce się nam juz przechodzić przez godziny uzgadniania co ma być w którym miejscu... poza tym "KAMAAREK" to całkiem niezły projekt i nam się bardzo bardzo..... chce go posiadać w realu
To też jeszcze nic takiego, najgorsze, że ta cudowniutka PANI PRO powiedziała jak wygląda droga do upragnionego pozwolenia na stawianie klocków pustakowych i ile czasu trzeba jeszcze odczekac po jego otrzymaniu. To właśnie z tych a nie innych powodów moje wątpliwości co do terminu rozpoczęcia pierwszych prac...
W tej naj.... na którą będę mówił moja rodzinna miejscowość...,. do adaptacji projektu należy załączyć projekt energetyczny i wod kanalizacyjny. co po pierwsze PRIMO kosztuje następne srebrniki a przede wszystkim (to po drugie PRIMO) wydłuża czas oczekiwania prawdopodobnie do kolejnego miesiąca!!!!! ZGROZa !!!!!! I jak mnie zapewniano przy dobrych wiatrach, bo może być dłużej... Po czym jak będzie wszystko oki i żaden z przesympatycznych PANÓW urzędasków nic nie wymyśli, to po ok 2 miesiącach będę mógł w kożuchu pooglądać jak śnieg pokrywa moje nieużytki i czekać na roztopy !!!!!!
Jeszcze niedawno zapewniano mnie, że nastąpiła poprawa i urzędy w zakresie załatwiania formalności biurowych wyszły frontem do klientów, z tym że im chyba fronty się pomieszały.... Oni wszyscy wychodzą z siebie aby wymyślać kolejne przeszkody, zaświadczenia, potwierdzenia potwierdzonych już faktów... Zapewnienia, że poprzednie zapewnienia zostały zapewnione i tak można mnożyć te formalności ....
Przepraszam wszystkich za marudzenie, jednak dla chętnych, którzy dopiero zaszczepią w sobie myśl o budowie to cenne wskazówki po to, aby nie wmiksować się w pętlę subiektywnych wyobrażeń obiektywnie istniejącej rzeczywistości....
Nio to do....

Chyba każdy budujący swój dom powinien posiadać trzy cnoty: cierpliwość,cierpliwość i jeszcze raz pieniądze!!
Pozdrawiam!!
Jak zaczeliśmy tak bardziej poważnie rozmyślać nad budową czegok... łudziłem się, że mam wszystkie trzy, teraz okazało się, że nie mam żadnej i na cóż ja się porywam?????
www.iskierkowemarzenie.mojabudowa.pl - wpisów: 85








